2-nd and 3-rd day – czyli coś dla loży szyderców [Kom - 1]


No wiec niestety zapowiadało się dobrze, a skończyło się jak zwykle. 
Po pierwszym dniu grania na prawdę oczekiwałem dużo więcej, a już na pewno nie spodziewałem się tak dramatycznej końcówki.
Drugiego dnia grałem w porannej turze, czyli musiałem wstać o 6:00 rano i nawet mi się to udało i można powiedzieć, że byłem w miarę wyspany. [...]



Opening ceremony and 1-st day [Kom - 0]


Wczoraj zagrałem oficjalny trening ,po którym byłem dość zadowolony –grało mi się całkiem nieźle i poza torami 47-48 wszystko było ok. Carrydown na torach był dość przewidywalny i wydawało się ,że smarowanie będzie dość stabilne. Obszedłem przez ,1,5 godziny 50 torów i różnice były minimalne ,a dzięki temu ,że na jednej stronie kręgielni wysiadła klimatyzacja olej zamiast znikać w dość znacznym stopniu się rozmazywał ,a temperatura na kręgielni była nawet znośna...........

 



TURYSTYKA I TROCHE BOWLINGU [Kom - 0]


Udało nam się z Gretą dolecieć do Kuala Lumpur po 18 godzinach w podróży ,która wierzcie mi była bardzo wyczerpująca i niewygodna. W Warszawie pierwszą przeszkodą była pani w check in ,która przyczepiła nam się o 6 kg nadbagażu i chciała wykasować po 170 pln za kilogram,tak wiec zrobiliśmy szybką zmianę bramki i kolejna pani nie widziała już problemu-czyli można być uprzejmym dla klientów trzeba tylko chcieć! Lot mieliśmy W-wa-Amsterdam ams-Kula Lumpur(kla). .........